Relacja z 39 Zjazd Gazowników

W dniach 14-15 marca br. odbył się w Warszawie 39 Zjazd Gazowników, w 100 rocznicę I Zjazdu Gazowników Polskich, który miał miejsce w kwietniu 1919 r. Wydarzenie to znalazło się w kalendarium oficjalnych obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Organizatorami Zjazdu byli Polskie Zrzeszenie Inżynierów i Techników Sanitarnych (PZITS), Stowarzyszenie Naukowo – Techniczne Inżynierów i Techników Przemysłu Naftowego i Gazowniczego (SITPNiG) oraz Izba Gospodarcza Gazownictwa (IGG). Patronat nad wydarzeniem objął Minister Energii.

W sesji inaugurującej obrady wzięli udział przedstawiciele Międzynarodowej Unii Gazowniczej (International Gas Union, IGU), Luis Bertran, Sekretarz Generalny IGU oraz David Carroll, Prezydent IGU w latach 2015-2018 i członek Komitetu Wykonawczego IGU w latach 2018 – 2021, którzy po raz pierwszy uczestniczyli w spotkaniu polskiego sektora gazowniczego. Polskie firmy gazownicze reprezentowali: Piotr Woźniak, prezes PGNiG SA oraz Artur Zawartko, wiceprezes GAZ-SYSTEM S.A. Otwierający obrady Paweł Stańczak (PZITS, SITPGNiG) wraz z prof. Andrzejem Osiadaczem, przewodniczącym Rady Programowej 39 Zjazdu Gazowników, zarysowali krótko historię polskiego gazownictwa i tradycje organizacji zrzeszającej przedstawicieli tego sektora gospodarki.

W pierwszej sesji problemowej, poświęconej „roli gazu w bilansie energetycznym kraju”, referat wprowadzający wygłosił prof. W. Mielczarski (Politechnika Łódzka). Prezentacja wskazała na uwarunkowania kierunków rozwoju polskiego rynku energii, wynikające z regulacji europejskich, ograniczających emisję CO2. Z jednej strony jest to walka ze smogiem, co wymaga szerokiego zastosowania gazu do wytwarzania ciepła bezpośrednio lub w kogeneracji. Oznacza to konieczność rozbudowania sieci gazowych i ciepłowniczych i rodzi konieczność subsydiowania tej działalności. Z drugiej zaś strony należałoby zastąpić chociaż część dużych elektrowni węglowych elektrowniami gazowymi, nie tylko ze względu na konieczność ograniczenia emisji CO2, ale także na poprawę elastyczności pracy systemu elektroenergetycznego ze względu na rosnącą rolę OZE. Konieczność zmniejszenia emisji CO2 wskazuje na elektrownie gazowe jako alternatywę dla elektrowni węglowych. Ze względu na emisje: elektrownie węgla kamiennego 0,8Mg/MWh, gazowe 0,5 Mg/MWh.

Przy obecnych zasobach i możliwościach pozyskiwania gazu trudno będzie zaspokoić jednocześnie te dwie najbardziej pilne potrzeby. Profesor zwrócił uwagę, że przez rozpoczęty proces dywersyfikacji kierunków dostaw gazu oraz plany budowy Korytarz Północnego, import gazu znacząco wzrasta, niemniej całkowite zastąpienie dużych elektrowni węglowych przez gazowe wymagałoby około 17-20 mld m3 gazu tylko na potrzeby wielkoskalowej elektroenergetyki. Zadanie to będzie bardzo trudno osiągnąć w krótkim czasie. Należy jednak brać pod uwagę, że konieczność osiągnięcia określonego poziomu produkcji energii z OZE powoduje, że niezbędne są moce zapasowe, a do pracy rezerwowej preferowane są technologie o jak najniższym koszcie kapitałowym – elektrownie gazowe. A zatem dla bezpieczeństwa energetycznego Polski konieczny jest rozwój energetyki opartej na gazie ziemnym.

W panelu dyskusyjnym, którego moderatorem był prof. S. Nagy (AGH), wzięli udział: prof. T. Chmielniak (Politechnika Śląska), M. Dziadkiewicz (PGNiG S.A. Oddział Geologii i Eksploatacji), prof. J. Hupka (Politechnika Gdańska), M. Kamiński (EY Polska), dr M. Kwestarz (Politechnika Warszawska), prof. W. Mielczarski (Politechnika Łódzka), H. Mucha (prezes PGNiG Obrót Detaliczny Sp. z o.o.), J. Radomski (Orlen Upstream sp. z o.o.), M. Sienkiewicz (Towarowa Giełda Energii).

Prof. S. Nagy rozpoczął debatę panelową stwierdzeniem, które uważa za kluczowe dla dyskusji: gaz ziemny jest trwale przejściowym nośnikiem energii w XXI wieku. Wsparł to przedstawieniem wykresu, na którym zarysowano spadek znaczenia paliw stałych, spadku produkcji energii z węgla, spadku produkcji z ropy naftowej i wzrost roli gazu ziemnego, a na końcu tej linii wzrostu znaczenia gazu pojawia się wodór, a to oznacza, że gaz może być źródłem generacji wodoru w energetyce przyszłości. Profesor zwrócił uwagę rozbieżności wielu prognoz w zakresie popytu na gaz, ale ze względu na coraz wyższą konsumpcję energii, mimo energooszczędności, zapotrzebowanie na gaz będzie rosło, w porównaniu ze wszystkimi innymi nośnikami energii. Pierwszy głos w dyskusji należał do H. Muchy (PGNiG Obrót Detaliczny), który potwierdził, obserwując polski rynek, że wyraźnie widać tendencję wzrostową, w roku 2016 - 16 mld m3, w 2017 – 17,7 mld m3, rok ubiegły pewnie znowu podniesie ten wynik. Zapotrzebowanie płynące z gospodarki wzrasta z kwartału na kwartał. Odnosząc się do niepokoju, że nie sprostamy zapotrzebowaniu stwierdził, że rozbudowa terminala w Świnoujściu oraz Baltic Pipe, już w 2022 roku zapewnią zaspokojenie tego rosnącego popytu. Musimy brać pod uwagę, dodał mówca, że rośnie świadomość społeczna w zakresie ekologii, a wspiera ją uruchomiony program rządowy „czyste powietrze”, a zatem przybywać będzie gospodarstw domowych zainteresowanych „błękitnym paliwem”. Wsparcia dla tego spokojnego spojrzenia w przyszłość udzielił M. Sienkiewicz (Towarowa Giełda Energii) wskazując, że analizy rynku gazu, w tym także LNG, który coraz bardziej waży także Polsce, pozwalają nie tylko na zaspokojenie potrzeb, ale także na planowanie naszego uczestnictwa w europejskim rynku, na przykład poprzez budowę huba gazowego.

Prof. T. Chmielniak (Politechnika Śląska) zabierając głos w dyskusji podkreślił, że nie możemy pozostawać przy energetyce węglowej, bo po prostu zaczyna brakować węgla, więc budowa nowych bloków w tej technologii jest nieracjonalna. Sytuacja byłaby jeszcze gorsza, gdyby nie ograniczenie energochłonności polskiego PKB, przemysł dokonał olbrzymiego postępu w zakresie ograniczenia emisji CO2. Ale rezerwy wyczerpują się i nie ma alternatywy dla technologii opartych na gazie. Do tej kwestii nawiązała dr inż. M. Kwestarz (Politechnika Warszawska) zwracając uwagę, że w analizach dotyczących rynku energii w kontekście ochrony klimatu, nie możemy pominąć ciepłownictwa. Dzisiaj ciepłownictwo systemowe tylko 6,5% swego potencjału opera na gazie ziemny, ale jego potencjał rozwoju, szczególnie wysokosprawnej kogeneracji, jest olbrzymi, sięgający w prognozach 3-5 mld m3 gazu. Prof. J. Hupka (Politechnika Gdańska) dodał, że warto także pamiętać o biogazie, jeśli jest spalany w silnikach w kogeneracji, a jeśli jeszcze jest gazem ze składowisk odpadów, to jest jeszcze lepiej. Niemniej w bilansie gazu, możemy liczyć na niespełna mld m3. Znacznie bardziej możemy liczyć na krajowe zasoby eksploatowane przez GK PGNiG SA, o czym mówił M. Dziadkiewicz (PGNiG S.A. Oddział Geologii i Eksploatacji). Opisał skalę poszukiwań złóż, zakres ich eksploatacji i wydobycia na poziomie 4,3 mld m3. Badania sejsmiczne i prace wiertnicze są ważne, bo są nowe odkrycia, baza zasobowa jest odnawiana. J. Radomski (Orlen Upstream sp. z o.o.) potwierdził, że poszukiwania są konieczne, bo nowe technologie pozwalają na poszukiwania na coraz trudniejszych obszarach i coraz większych głębokościach. Dzięki naszym działaniom – w większości wspólnym z PGNiG SA – jednak około 30 proc. zapotrzebowania pochodzi z rodzimych źródeł, co jest sytuacją unikalną w Europie. Nawiązał do tej kwestii M. Kamiński (EY Polska) podkreślając ogromny rozwój polskiego rynku gazu w ostatnich kilkunastu latach, rozwoju instytucji rynkowych, infrastruktury, możliwości importowych. Bez tego nie dyskutowalibyśmy dzisiaj o potencjale wzrostu zapotrzebowania na gaz. Na dzisiaj i na jutro dla polskiego rynku gazu najważniejsze są trzy rzeczy, które się stały: pierwsza – połączenia międzysystemowe, istniejące i planowane interkonektory. Druga – to magazynowanie gazu. Mamy ponad 3 mld m3 pojemności, co absolutnie daje nam duże bezpieczeństwo infrastrukturalne i trzecia rzecz, kontraktowe możliwości dostaw, praktycznie nieograniczone. To wszystko pozwala ze spokojem planować rozwój polskiego rynku. Wyzwaniem natomiast jest konieczność rozbudowy systemu przesyłowego, a przede wszystkim systemu dystrybucyjnego. Wzmocnienie tego systemu jest trudne, ale konieczne.

Drugi panel dyskusyjny poświęcony był problemowi „rozbudowy krajowego systemu transportu gazu w przesyle i dystrybucji”. Wprowadzeniem do dyskusji była prezentacja Sławomira Sieradzkiego (GAZ-SYSTEM S.A.) oraz Mariusza Koniecznego (Polska Spółka Gazownictwa sp. z o.o.).

Sławomir Sieradzki przedstawił strategię rozwoju GAZ-SYSTEMU, opartą na 10-letnich planach rozwoju, przygotowywanych co dwa lata, a dane do tego dokumentu są na bieżąco aktualizowane poprzez kontakt z rynkiem. Pojawiają się zatem nowe projekty, nowe średnice. Dwie najważniejsze przesłanki to rozwój sieci przesyłowych oraz integracja rynków poprzez połączenia międzysystemowe. Na pierwszej sesji Zjazdu padło pytanie, czy system przesyłowy sprosta rosnącemu zapotrzebowaniu na gaz. Odpowiedź Dyrektora wskazywała, że po roku 2022 na punktach wejścia do krajowego systemu będzie 52 mld m3. Rozbudowa tych połączeń jest w trakcie realizacji, w konsultacji z sąsiadami, a kolejne wejścia do tego systemu będą wynikiem tych konsultacji. Struktura systemu pozwala na pełną dywersyfikację i bezpieczeństwo dostaw. Na potrzeby planu opracowano dw