top of page

Oddział w Łodzi śladami Ojca Mateusza


Po długiej przerwie w Oddziale SITPNiG w Łodzi zorganizowano w dniach 24-26 czerwca 2022r wyjazd turystyczno - integracyjny Śladami Ojca Mateusza: Kazimierz Dolny-Sandomierz - Winnica Sandomierska – Lublin - Nałęczów. Pierwszym punktem naszej wycieczki był malowniczo położony nad Wisłą Kazimierz Dolny - perła wśród polskich miast które szczyci się ogromną ilością zabytków: obiektów sakralnych, renesansowych kamienic, budownictwem drewnianym, pozostałościami zabudowy dawnej dzielnicy żydowskiej oraz ruinami średniowiecznego zamku. Nadwiślańska promenadą, wąskimi brukowanymi uliczkami udaliśmy się na Rynek Kazimierzowski, w centrum którego znajduje się XIX wieczna studnia będąca symbolem Kazimierza. Sam Rynek otoczony jest z trzech stron stylowymi kamienicami. Większość oryginalnych kamienic spłonęła w pożarach oraz w obu wojnach światowych, dlatego dzisiejsze budynki są efektem rekonstrukcji lub dziełem bardziej współczesnych architektów. Obowiązkowo podczas wizyty na rynku trzeba zrobić sobie zdjęcie z psem Werniksem głaszcząc go po nosie, licząc, że przyniesie to szczęście. W drodze na kazimierskie wzgórze odwiedziliśmy najważniejszą miejską świątynię, kościół farny św. Jana Chrzciciela i św. Bartłomieja skrywający w sobie unikalny skarb-najstarsze w Polsce, zachowane w całości organy. Następnie udaliśmy się na wzgórze, tam czekały na nas ruiny zamku oraz XIII-wieczna wieża, gdzie z tarasu widokowego, rozpościera się przepiękny widok na malowniczą dolinę Wisły oraz ruiny zamku. Lecz najwspanialszy widok, taką wisienką na torcie tego dnia był przeznaczony już tylko dla wytrwałych, gdyż wejście szlakiem wymagało sporego wysiłku, widok na miasto z Góry Trzech Krzyży. Widok skrzącej się wijącej Wiły wśród zieleni aż po horyzont zapierał dech w piersiach. Bajkowy świat, tolkienowskie krajobrazy czekały na nas w Korzeniowym Dole, jest to najbardziej znany z kazimierskich wąwozów. Na jego całej długości ze ścian wystają poskręcane w najróżniejsze kształty korzenie drzew, które na myśl przywodzą różne postacie, zjawiska - były one wspaniałym tłem niezapomnianych fotograficznych pamiątek.

Pierwszy dzień po woli dobiegał końca, nadszedł czas na odpoczynek w hotelu Marzanna Siedlisko Folkloru, by rano po śniadaniu ruszyć na spotkanie z miastem Ojca Mateusza. Nasze spotkanie z Sandomierzem rozpoczęliśmy od Sandomierskiej Bazyliki Katedralnej Narodzenia NMP pochodzącej z XIV. Oprócz wspaniałych fresków pochodzących z czasów Władysława Jagiełły mieliśmy okazję zobaczyć cykl barokowych obrazów, odnoszących się do martyrologii Kościoła oraz historii miasta. Następnie udaliśmy się do Bramy Opatowskiej gdzie z umieszczonego ma wysokości 32 metrów punktu widokowego roztacza się wspaniały widok na Góry Pieprzowe, Dolinę Wisły oraz Starówkę Sandomierza. Na rynku mogliśmy podziwiać wspaniałe kamienice czasów gotyku, renesansu i klasycyzmu, Naszą uwagę przykuł wspaniały Ratusz z zegarem słonecznym i tablicą upamiętniającą Marszałka Piłsudskiego. O tym, do czego służyły piwnice, komory i korytarze pod sandomierskim rynkiem dowiedzieliśmy się podczas spaceru Podziemną Trasą Turystyczną. Podziemia sandomierskie najprawdopodobniej powstawały w XIV w. z przeznaczeniem na magazyny i składy kupieckie. Trasa turystyczna pod Rynkiem ma 470m długości, i obejmuje 34 komory na różnych poziomach. W komorach znajdują się ciekawe ekspozycje archeologiczne, etnograficzne, a nawet ekspozycja Kopalni Soli w Bochni, nawiązująca do handlu solą, w którym Sandomierz odgrywał znaczącą rolę.

Jak prowadzić winnicę i jak zrobić wino wysokiej jakości dowiedzieliśmy się podczas zwiedzania winnicy Sandomierskiej w Dwikozach od właściciela winnicy.

Kolejny dzień to zwiedzanie Lublina. Z uwagi na bogatą historię miasta, znajdują się tutaj zarówno cuda architektury sakralnej, jak również perełki świeckiego budownictwa. Spacer po tym mieście zaczęliśmy od Lubelskiego Zamku, by następnie urokliwymi uliczkami przez Plac po Farze oferujący dobry widok na Wzgórze Zamkowe oraz sam Zamek Lubelski dotrzeć do Rynku. Wędrówka po uliczkach i zaułkach z przewodnikiem pozwoliła na poznanie bogatej przeszłości Lublina. W obrębie murów Starego Miasta mieści się wiele zabytków architektury z różnych epok, w tym pozostałości murów miejskich Brama Krakowska i Grodzka oraz Baszta Gotycka, bogato zdobione renesansowe kamienice, dawny ratusz, Archikatedra, Wieża Trynitarska, Bazylika Dominikanów. Niestety czas szybko mijał i trzeba było opuścić z lekkim niedosytem piękny Lublin by przed powrotem do domu odwiedzić jeszcze Nałęczów.


Po dotarciu na miejsce udaliśmy się do najważniejszego punktu Nałęczowa – miejsca, które najbardziej kojarzy się z uzdrowiskowym charakterem tej miejscowości, czyli Parku Zdrojowego usytuowanego w sercu miasta. Spacerując jego alejkami mijaliśmy urokliwe mostki, rzeźby i pomniki pisarzy kojarzących się z Nałęczowem takich jak Stefan Żeromski czy Bolesław Prus. Po stawie pływały oswojone kaczki i łabędzie, które chętnie pozowały nam do zdjęć na tle wybijającej się w niebo ze środka stawu fontannie. Niewątpliwą atrakcją tego miejsca jest Pałac Małachowskich i Dom Zdrojowy z Pijalnią Wód Mineralnych połączoną Palmiarnią do której wstąpiliśmy by skosztować mających tam swe ujęcia drogocennych dla zdrowia wód mineralnych: Miłość, Barbara czy Celiński. Czas w Nałęczowie szybko dobiegł końca. tak jak i nasza wspaniała wycieczka. Nastał czas powrotu i planów na następne spotkanie.



Jolanta Weselińska

SITPNiG Oddział w Łodzi

52 wyświetlenia0 komentarzy
bottom of page